Właśnie zżarłam pół arbuza... Co ja najlepszego zrobiłam? No ale była taka przecena w Tesco (1,23 zł za kg)... Ale mi będzie niedobrze już to czuję. Nigdy więcej.
Dobre sobie, przecież jak tylko będę miała okazję, to zrobię tak jeszcze raz...
Dopiero wzięłam się za słuchanie piosenek z tegorocznej Eurowizji. Na dobrą sprawę nawet nie wiedziałam, kto wygrał. Jak dla mnie, Belgia, Cypr, Macedonia i Słowenia miały ciekawych przedstawicieli. Ku mojemu zdziwieniu, całkiem dobra wydała mi się piosenka reprezentująca Mołdawię... Ale to Boggie z Węgier rozłożyła mnie na łopatki...Jeśli już mówimy o tym "konkursie", to zeszłoroczne propozycje wydają mi się mimo wszystko trochę lepsze. Z tamtych wpadła mi w ucho większość. No, ale to w końcu subiektywna opinia.
Także tego... We wtorek miałam urodziny. Siedemnaste konkretnie. I dostałam mnóstwo pachnących rzeczy. Na przykład świeczki o zapachu mango, jedną żurawinową i brzoskwiniowe masło do ciała (aż chyba zacznę się codziennie kremikować, jak na babę przystało). Jak ja kocham wszystko, co ładnie pachnie. Mama mówi, że jestem maniaczką świeczek zapachowych. Czy to coś złego? Zresztą, nie mam ich jeszcze aż tak dużo, bez przesadyzmu.
Arbuz chyba planuje wyruszyć w drogę powrotną przez mój przełyk... Muszę lecieć po jakieś tabletki. Ale to było tego warte, mówię Wam, było. Zawsze chciałam móc samej zeżreć tyle arbuza i nie musieć się nim z nikim dzielić.
Do usłyszenia, przeczytania, czy czegoś tam :)
Scary
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz